Cykl malarski Brutalizm to surowa architektura w swej namacalnej konkretności, przysadzistej bryle, choć wyrwana z kontekstu miejsca i nieco odrealniona. Pojęcie miejsca, do którego się tu odwołuję to skrajność: z jednej strony zakorzenione w rzeczywistości, nierzadko zaobserwowane w konkretnych lokalizacjach, z drugiej abstrakcyjne, nieuchwytne, fantasmagoryczne i urojone.

 

Miasto to obecnie nasze naturalne środowisko, najbliższa przestrzeń do życia, która ulega dynamicznym przemianom. Pojawiają się nowe budynki, konstrukcje nawarstwiają się, piętrzą, przekształcają. Elementy miejskiego pejzażu przesuwają się niczym klocki.

 

Bryła, zarys, kształt, tworzywo, rozwiązania konstrukcyjne są interesujące jako wizualne znaki – cytaty, na bazie których powstaje kompozycja. Finalnie przypomina ona przestrzeń ze snu. We śnie jak wiadomo odkłada się doświadczenie, ale w kontakcie z podświadomością całkowicie zmienia zapamiętane obrazy. Wytworzony świat i przestrzeń w obrazie nawiązują do konkretnego obiektu architektonicznego, ale przez dokonane przekształcenia powstają nowe bryły, nieistniejące, a często wręcz niemożliwe.